Przejdź do treści
PL

Wybierz język

PLPolskiDEDeutsch

Depresja poporodowa – do kogo w Szczecinie?

W stanie zagrożenia życia dzwoń pod 112 albo 999 (pogotowie). Najbliższy szpitalny oddział ratunkowy: lista SOR w Szczecinie.

Do psychiatry na NFZ nie trzeba skierowania. W kryzysie zadzwoń pod 116 123 lub 112.

To informacja o tym, do kogo się zgłosić – nie porada medyczna.

Stópki noworodka w dłoniach rodzica
Smutek i lęk utrzymujące się dłużej niż dwa tygodnie po porodzie warto omówić z lekarzemFot. sergio santos, CC BY 2.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)

Psychiatra

Lekarz zaburzeń psychicznych. Do psychiatry na NFZ nie trzeba skierowania.

Wszystkie miejsca: psychiatra

Psycholog

Diagnoza i wsparcie psychologiczne. Psycholog nie wystawia recept.

Wszystkie miejsca: psycholog

Ginekolog

Lekarz zdrowia kobiet, prowadzi też ciążę. Do ginekologa na NFZ nie trzeba skierowania.

Wszystkie miejsca: ginekolog

Depresja poporodowa – objawy, przyczyny i leczenie

Czym jest depresja poporodowa

Depresja poporodowa to choroba, a nie słabość ani dowód, że ktoś nie nadaje się na matkę. Pojawia się w ciąży lub w ciągu pierwszego roku po porodzie, najczęściej w pierwszych miesiącach, i dotyka wielu kobiet – szacunki mówią mniej więcej o co dziesiątej. Bywa, że lekarz depresję poporodową rozpoznaje dopiero po kilku miesiącach, bo matka długo tłumaczyła sobie objawy zmęczeniem. A przecież wcześnie podjęte leczenie skraca ten trudny czas.

Jeśli czytasz ten tekst, bo coś cię niepokoi u siebie albo u bliskiej osoby – to dobry pierwszy krok. Depresja poporodowa jest uleczalna, a pomoc jest dostępna szybciej, niż się wydaje. Ten tekst jest informacją, a nie poradą medyczną i nie zastąpi rozmowy z lekarzem. Jeśli masz myśli o odebraniu sobie życia albo o skrzywdzeniu dziecka, zadzwoń teraz pod 112 lub pod numer 116 123.

Baby blues a depresja

W pierwszych dniach po porodzie większość kobiet przeżywa tak zwany baby blues: płaczliwość, huśtawkę nastroju, drażliwość, poczucie przytłoczenia. To reakcja na gwałtowne zmiany hormonalne, brak snu i nową sytuację. Mija samo, zwykle w ciągu dwóch tygodni, i nie wymaga leczenia – wystarczy wsparcie, odpoczynek i zrozumienie bliskich.

Jeśli objawy trwają dłużej niż dwa tygodnie, nasilają się lub odbierają radość ze wszystkiego, trzeba brać pod uwagę depresję poporodową. Granica nie zawsze jest ostra, dlatego lepiej zapytać za wcześnie niż za późno. Żaden lekarz depresji poporodowej nie zbagatelizuje, jeśli opowiesz wprost, jak się czujesz.

Objawy

Typowe są: przygnębienie przez większość dnia, utrata zainteresowań i przyjemności, płaczliwość, poczucie winy i bycia złą matką, drażliwość, wybuchy złości, brak energii, trudności z koncentracją. Charakterystyczne jest to, że nie możesz zasnąć nawet wtedy, gdy dziecko śpi, albo budzisz się i nie możesz już usnąć. Niejeden lekarz depresję poporodową rozpoznaje właśnie po tym szczególe, bo zwykłe zmęczenie matki raczej usypia.

Bardzo częsty jest lęk: o zdrowie dziecka, o to, że sobie nie poradzisz, czasem napady paniki. Niektóre matki mają natrętne, przerażające myśli o tym, że dziecku może stać się krzywda – i to z ich ręki. Takie myśli budzą wstyd i strach, więc rzadko się o nich mówi. Warto wiedzieć, że lekarz depresję poporodową z natrętnymi myślami zna dobrze i nie traktuje ich jako dowodu, że jesteś zagrożeniem dla dziecka.

Objawy mogą też przypominać obojętność: brak więzi z dzieckiem, wykonywanie wszystkiego jak automat. Przy podejrzeniu depresji ważne są też apetyt, myśli rezygnacyjne i to, czy masz na kogo liczyć.

Przyczyny i czynniki ryzyka

Nie ma jednej przyczyny. Na ryzyko wpływają gwałtowne zmiany hormonalne po porodzie, brak snu, wcześniejsze epizody depresji lub zaburzeń lękowych – również w poprzedniej ciąży – depresja w rodzinie, trudny lub traumatyczny poród, choroba czy wcześniactwo dziecka, problemy z karmieniem, brak wsparcia partnera, kłopoty finansowe, samotność. Przy pierwszej wizycie lekarz depresję poporodową odróżnia też od zaburzeń tarczycy, które po porodzie zdarzają się częściej i dają podobne objawy.

Depresja może dotknąć kobietę, która niczego z tej listy nie doświadczyła, i ominąć taką, która ma wiele czynników ryzyka. Dlatego lekarz depresji poporodowej nie wyklucza tylko dlatego, że ciąża była planowana, a poród przebiegł dobrze. Na depresję po narodzinach dziecka chorują też ojcowie, choć mówi się o tym rzadko.

Do kogo się zwrócić

Pierwszy krok może być prosty: rozmowa z położną, która odwiedza cię po porodzie, z ginekologiem na wizycie połogowej albo z lekarzem rodzinnym. W opiece okołoporodowej stosuje się krótkie kwestionariusze przesiewowe w kierunku depresji. Jeśli wynik jest niepokojący, lekarz depresję poporodową potwierdzi lub wykluczy w rozmowie i pokieruje dalej.

Diagnozę stawia i leczenie prowadzi lekarz psychiatra. Do psychiatry na NFZ nie potrzebujesz skierowania, a w wielu miejscach, także w Szczecinie, działają centra zdrowia psychicznego, w których pierwszą konsultację można dostać szybko. Psychoterapię prowadzi psycholog lub psychoterapeuta, często we współpracy z psychiatrą. Wiele matek boi się, że po takiej wizycie ktoś zakwestionuje ich zdolność do opieki nad dzieckiem. Lekarz psychiatra jest od tego, żeby leczyć, a szukanie pomocy świadczy o odpowiedzialności, nie o słabości. Rozmowę z psychologiem możesz zacząć także bez rozpoznania – czasem to ona pomaga zrozumieć, co się dzieje. Prywatnie termin bywa zwykle bliższy, ale na NFZ też da się szybko uzyskać pomoc: zapytaj w rejestracji o pierwszą wolną konsultację i powiedz, że jesteś w połogu.

Leczenie

W łagodniejszych postaciach podstawą jest psychoterapia i wsparcie praktyczne, a przy cięższych – leki przeciwdepresyjne, często w połączeniu z terapią. Gdy lekarz depresję poporodową leczy farmakologicznie, dobiera lek z uwzględnieniem karmienia piersią – wiele z nich można przy nim stosować. Leki nie działają od razu, a poprawa przychodzi zwykle po kilku tygodniach.

Nie odstawiaj leków samodzielnie, gdy poczujesz się lepiej – to częsta przyczyna nawrotu. O tym, jak długo trwa leczenie, lekarz depresji poporodowej decyduje razem z tobą, na podstawie twojego samopoczucia. Przy kolejnej ciąży warto wcześniej zaplanować opiekę, bo ryzyko nawrotu jest wyższe.

W ciężkiej depresji, przy myślach samobójczych albo gdy matka nie jest w stanie zadbać o siebie i dziecko, potrzebne może być leczenie w szpitalu lub na oddziale dziennym. Hospitalizacja nie oznacza, że lekarz depresję poporodową uznał za beznadziejną – to sposób, żeby szybciej odzyskać siły.

Gdy objawy zaczynają się w ciąży

U części kobiet obniżony nastrój i lęk pojawiają się już w ciąży. Łatwo je wtedy zrzucić na hormony, mdłości czy obawy przed porodem, ale nieleczona depresja w ciąży zwiększa ryzyko, że po porodzie będzie cięższa. Dlatego o samopoczuciu warto rozmawiać już na wizytach w ciąży. Powiedz ginekologowi albo położnej, jeśli przez większość dni czujesz smutek, napięcie lub obojętność.

Kobiety, które w przeszłości chorowały na depresję albo chorobę afektywną dwubiegunową, potrzebują planu na czas ciąży i połogu – także co do leków, których nie należy odstawiać nagle po zobaczeniu dodatniego testu. Dzięki takiemu planowi lekarz depresję poporodową i jej nawrót może wychwycić wcześnie – najlepiej ustalić go z psychiatrą i ginekologiem.

Mity, które utrudniają szukanie pomocy

„Szczęśliwa matka nie płacze” – nieprawda. Narodziny dziecka to ogromna zmiana, a smutek i radość mogą istnieć jednocześnie. „Przejdzie, jak dziecko podrośnie” – czasem tak, ale nieleczona depresja potrafi trwać miesiącami i wpływa na całą rodzinę. „Lekarz depresję poporodową od razu leczy lekami” – też nie, bo przy łagodniejszych objawach zaczyna się zwykle od terapii i wsparcia.

Nieprawdą jest także, że karmienie piersią trzeba przerwać, żeby się leczyć, ani że depresja świadczy o braku miłości do dziecka. Choroba zabiera radość, ale nie zmienia tego, kim jesteś jako matka.

Co możesz zrobić ty i twoi bliscy

Sen jest lekarstwem: jeśli to możliwe, oddaj część nocnych karmień partnerowi albo innej bliskiej osobie, choćby z odciągniętym mlekiem. Przyjmuj konkretną pomoc – zakupy, obiad, spacer z wózkiem. Wyjdź na dwór, nawet na krótko. Mów o tym, jak się czujesz, zamiast udawać, że wszystko jest w porządku. Te działania pomagają, ale nie zastąpią tego, że lekarz depresję poporodową oceni i w razie potrzeby wdroży leczenie.

Jeśli jesteś partnerem lub kimś bliskim, nie mów „weź się w garść” ani „inne matki dają radę”. Słuchaj, przejmij część obowiązków i pomóż umówić wizytę. Gdy matka nie chce iść sama, zaproponuj, że pojedziesz z nią – twoje obserwacje też mogą pomóc.

Psychoza poporodowa i inne sytuacje pilne

Rzadko, zwykle w pierwszych tygodniach po porodzie, występuje psychoza poporodowa. Objawy narastają szybko: splątanie, dziwne przekonania, słyszenie głosów, skrajne pobudzenie, brak snu przez wiele nocy, zachowanie, które bliscy opisują jako zupełnie niepodobne do tej osoby. To nie jest stan, w którym lekarz depresję poporodową leczy w poradni – trzeba natychmiast jechać na izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego albo dzwonić pod 112.

Dzwoń pod 112 także wtedy, gdy matka mówi o samobójstwie, ma plan odebrania sobie życia, żegna się z bliskimi albo istnieje ryzyko, że skrzywdzi dziecko. Nie zostawiaj jej wtedy samej. Całodobowe wsparcie w kryzysie daje telefon 116 123. Jeśli niepokój dotyczy starszego rodzeństwa, które przeżywa trudną sytuację w domu, dzieci i młodzież mogą dzwonić pod 116 111.

Opis ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza. W nagłym przypadku dzwoń pod numer 112.