Fot. autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Krzekowo-Bezrzecze – ciekawostki i historie
Krzekowo i Bezrzecze to dziś spokojne osiedla domów jednorodzinnych na zachodnim skraju Szczecina. Trudno uwierzyć, że po tych polach przechodziły armie szwedzkiego króla i polskiego hetmana, że nad sąsiednim placem ćwiczeń krążyły jedne z pierwszych samolotów w Niemczech i że jedna z tutejszych nazw przez rok brzmiała zupełnie inaczej niż dziś.
Oto rozwinięcie krótkich ciekawostek ze strony osiedla: pięć historii, od pionierów lotnictwa po hip-hop. Opieramy się na źródłach historycznych, a gdy różnią się w szczegółach, piszemy o tym otwarcie.
Krzekowo-Bezrzecze – historie
Thaddäus Robl – mistrz kolarstwa, który zginął na szczecińskim lotnisku
Na wschód od Krzekowa rozciągał się w XIX wieku wielki pruski plac ćwiczeń, nazywany Polem Krzekowskim. W 1909 roku urządzono na nim lotnisko wojskowe – pierwsze w Szczecinie. Co roku odbywały się tu pokazy lotnicze – samolot był wtedy nowinką sprzed zaledwie kilku lat. Dziś na tym terenie stoją bloki osiedla Zawadzkiego-Klonowica.
Thaddäus Robl, zwany Thaddy, urodził się w 1877 roku pod Garmisch. Jako trzylatek przeszedł tyfus i do dziewiątego roku życia był częściowo sparaliżowany, a mimo to uparcie uczył się jeździć na bicyklu ojca. Wyrósł na jedną z największych gwiazd sportu w Niemczech: dwukrotnie zdobył mistrzostwo świata w kolarstwie, wielokrotnie mistrzostwo Europy, a w wyścigach za motorowymi prowadzącymi zarabiał fortunę. W karierze złamał dziewięć razy obojczyk, dwa razy rękę, raz nogę, a raz nawet czaszkę – i jeździł dalej.
Pieniądze nie trzymały się go. Potrafił w weekend wygrać kilka tysięcy marek i po paru dniach znów nie mieć nic. W 1907 roku kupił samochód wyścigowy, a wiosną 1910 roku przesiadł się na samolot: uczył się latać w Johannisthal pod Berlinem, kupił na raty maszynę Wrighta i zamówił kolejną w Kilonii. Marzył o zawodach lotniczych w Heliopolis pod Kairem.
18 czerwca 1910 roku w Szczecinie odbywał się dzień lotniczy. Robl wystartował mimo silnego wiatru. Według niemieckich opracowań na wysokości około 20 metrów maszyna zaczęła się rozpadać, pilot wypadł, a spadający silnik zadał mu śmiertelne obrażenia; inne źródła opisują to krócej jako katastrofę przy lądowaniu. Robl był pierwszą śmiertelną ofiarą lotnictwa cywilnego na niemieckiej ziemi. Pochowano go w Monachium. Na pogrzeb anonimowo przekazała 3000 marek nieznana kobieta – ówczesna prasa pisała, że była to jego ostatnia ukochana.
Król Szwecji we dworze, hetman Czarniecki z pochodnią
Pałac w Bezrzeczu – nie istnieje od pożaru w 1946 rokuFot. autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Bezrzecze, po niemiecku Brunn, pojawia się w dokumentach w 1260 roku. W 1266 roku książę Barnim I przekazał wieś szczecińskiemu kościołowi Mariackiemu, a pod koniec XVI wieku, w 1589 roku, kupił ją Otto von Ramin, kanclerz księstwa szczecińskiego. Ród Raminów związał się z Bezrzeczem na ponad trzy stulecia.
W 1630 roku, w czasie wojny trzydziestoletniej, pod Szczecinem stanęła armia szwedzka. Dwór w Bezrzeczu stał się tymczasową kwaterą i rezydencją króla Gustawa II Adolfa i jego oficerów. Dla mieszkańców nie był to zaszczyt: uciekli ze wsi, a żołnierze rozbierali ich domy na drewno do budowy obozu. W kolejnych latach przez Bezrzecze przewijały się na zmianę oddziały cesarskie i szwedzkie, które za każdym razem plądrowały wieś.
Po śmierci Ottona von Ramina w 1641 roku majątek przejęła wdowa Armigard von Ramin i z własnych pieniędzy odbudowała wieś oraz dwór. Na niewiele się to zdało. 20 października 1657 roku, w czasie wojny ze Szwecją, Bezrzecze wraz ze dworem złupiły i spaliły wojska koronne hetmana Stefana Czarnieckiego, który poprowadził wtedy wyprawę na szwedzkie Pomorze. Armigard znów sfinansowała odbudowę, tym razem razem ze szwagrem Adamem Friedrichem von Bornstedtem. W 1677 roku, podczas oblężenia Szczecina w wojnie skańskiej, wieś spłonęła ponownie. Oboje dobroczyńcy zmarli w tym samym roku.
W 1880 roku na miejscu starego dworu Raminowie postawili okazały pałac z wieżami. Spłonął w 1946 roku i nie został odbudowany, ale zachował się otaczający go park, wpisany do rejestru zabytków. To on jest dziś najlepszym śladem dawnej siedziby rodu, w której gościł niegdyś szwedzki król.
Zdrój, Broń i wreszcie Bezrzecze
Bezrzecze – wieś, która przez chwilę nazywała się ZdrójFot. Marek Łuczak, CC BY 3.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Po 1945 roku trzeba było nadać polskie nazwy setkom miejscowości na Pomorzu Zachodnim, a pierwsze propozycje bywały tymczasowe. Dobrze widać to na przykładzie Bezrzecza. Niemiecka nazwa wsi brzmiała Brunn, co oznacza studnię albo źródło. Pierwsi polscy urzędnicy przetłumaczyli ją więc dosłownie i przez pewien czas wieś nazywała się Zdrój. W użyciu była też inna przejściowa nazwa – Broń.
Ostatecznie nazwa Bezrzecze została zatwierdzona administracyjnie 12 listopada 1946 roku. Nawiązuje ona do starszej, średniowiecznej formy, zapisywanej jako Beseritz, a według popularnego objaśnienia oznacza po prostu miejsce bez rzeki. Zabawne, że niemiecka nazwa mówiła o źródle wody, a polska – o jej braku.
Losy administracyjne wsi były równie zawiłe. W 1939 roku Bezrzecze włączono do tak zwanego Wielkiego Szczecina. Po wojnie znów stało się osobną wsią, a dopiero 5 października 1954 roku jej wschodnią część, nazywaną potocznie Bezrzeczem Dolnym, ponownie przyłączono do miasta. Dlatego dziś istnieją dwa Bezrzecza: miejskie, na osiedlu Krzekowo-Bezrzecze, i wiejskie, w gminie Dobra, zwane potocznie Bezrzeczem Górnym.
Na spacerze granica między dwoma Bezrzeczami jest niemal niewidoczna – domy jednorodzinne z okresu międzywojennego i powojennego płynnie przechodzą jedne w drugie.
Do Bezrzecza z Łoną
Bezrzecze ma swoje miejsce w polskim hip-hopie – za sprawą utworu „Do Ciebie, Aniu, szłem”. Nagrał go Łona, czyli Adam Zieliński, urodzony w 1982 roku szczeciński raper, autor tekstów i z wykształcenia prawnik. Piosenka trafiła na jego album „Nic dziwnego”, wydany w 2004 roku przez Asfalt Records, jako druga część utworu „Dobranoc/Do ciebie, Aniu, szłem”, nagranego gościnnie z Kulą. Płyta dotarła do 12. miejsca listy sprzedaży OLiS.
Już tytuł jest typowy dla Łony: zamiast poprawnego „szedłem” pojawia się potoczne, celowo niepoprawne „szłem”. Gra z polszczyzną to jego znak rozpoznawczy – w 2017 roku Rada Języka Polskiego nadała mu tytuł Młodego Ambasadora Polszczyzny. W tekście tej piosenki pojawia się właśnie Bezrzecze, dzięki czemu nazwa małego osiedla na skraju miasta trafiła do słuchaczy w całej Polsce.
Utwór żyje także na scenie. W 2013 roku Łona, Webber i zespół The Pimps zagrali w szczecińskim Studiu S-1 koncert zarejestrowany na płycie i DVD; „Do Ciebie, Aniu, szłem” zabrzmiało tam w nowej aranżacji, z gościnnym udziałem Mateusza Czarnowskiego. W 2020 roku Łona i Webber zostali honorowymi ambasadorami Szczecina.
Bezrzecze nie ma pomnika ani tablicy związanej z piosenką. Ale dla wielu szczecinian właśnie ona jest pierwszym skojarzeniem z tą nazwą – i dobrym pretekstem, by kiedyś faktycznie się tam przejść.
Średniowieczny kościół z barokową wieżą ryglową
Kościół Świętej Trójcy – nawa z XIII wieku, wieża z 1729 rokuFot. Kapitel, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Kościół Świętej Trójcy w Krzekowie stoi w centrum dawnej wsi, która należała do miasta Szczecina od 1277 roku. Pierwsza wzmianka o świątyni pochodzi z 1261 roku. Była to prosta budowla z kamieni narzutowych, na planie prostokąta, bez wyodrębnionego prezbiterium i bez wieży. W XIV wieku dobudowano od południa kaplicę, wykorzystując stary portal – dziś pełni funkcję zakrystii.
Dzisiejszy wygląd kościół zawdzięcza przebudowie z 1729 roku. Postawiono wtedy ceglano-drewnianą wieżę o konstrukcji ryglowej, zwieńczoną hełmem, wymieniono strop i więźbę dachową, powiększono okna i wyposażono wnętrze w nowe, barokowe sprzęty. W ten sposób w jednym małym budynku spotkały się trzy techniki budowlane: granitowy mur nawy, ceglana zakrystia i ryglowa wieża. Z zewnątrz trudno to dostrzec, bo nawa jest otynkowana, a wieża obita deskami.
Wnętrze kryje najcenniejsze skarby. Drewniany, polichromowany ołtarz główny z drugiej połowy XVIII wieku był pierwotnie ołtarzem ambonowym, typowym dla kościołów luterańskich. Na drewnianym stropie zachowały się malowidła z przełomu XVII i XVIII wieku: Zwiastowanie, Modlitwa w Ogrójcu i wizerunki czterech ewangelistów. Jest też świecznik z 1745 roku i XIX-wieczna balustrada empory organowej.
Po wojnie, 18 sierpnia 1949 roku, kościół poświęcono jako katolicki, a w 1973 roku stał się parafialnym. Warto obejść go dookoła: zachował się zabytkowy mur cmentarny z bramką z XV wieku. Dobrze zobaczyć też dawną ryglową chałupę przy pobliskiej ulicy Szerokiej – ślad wiejskiej przeszłości Krzekowa.
Thaddäus Robl w 1902 roku, u szczytu kariery kolarskiejFot. Jules Beau, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)Modlitwa w Ogrójcu – malowidło na stropie kościoła w KrzekowieFot. Kapitel, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)Ołtarz główny – dawniej ołtarz ambonowyFot. Kapitel, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)