Fot. Ludwig Eduard Lütke, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Łasztownia i Międzyodrze – ciekawostki i historie
Międzyodrze to miejsce, w którym Szczecin od zawsze spotykał się z wodą: tu cumowały statki, ważono zboże, przeładowywano węgiel i drobnicę, a za groblami i kanałami ludzie zakładali ogródki, kąpieliska i domy na wyspach, do których przez pół roku dało się dopłynąć tylko łodzią. Mało które osiedle ma tak wiele historii przy tak małej liczbie mieszkańców.
Każda z opowieści poniżej rozwija jedną krótką ciekawostkę ze strony osiedla – od średniowiecznej miary, od której wzięła się nazwa Łasztowni, po blaszany tunel dla pociągów. Na końcu każdej podpowiadamy, co z tej historii widać dziś i gdzie jej szukać.
Międzyodrze-Wyspa Pucka – historie
Łaszt, czyli wyspa nazwana od ładunku
Łaszt był miarą, którą znał każdy kupiec i szyper w nadbałtyckich portach od XIV do XIX wieku. Liczono w nim towary sypkie, przede wszystkim zboże: jeden łaszt to od około 3000 do 3840 litrów, czyli 30 korców albo 60 szefli. Tą samą miarą określano ładowność statków. Średniowieczne łacińskie słowa lastagium i lastadium oznaczały ciężar ładunku, a z czasem także miejsce, gdzie się go przeładowywało – i to właśnie stąd wzięła się nazwa Łasztowni, po niemiecku Lastadie.
W XIII wieku wyspa była tylko niewielką kępą naprzeciw dzisiejszego Mostu Długiego. W 1283 roku kupiło ją miasto i zaczęło urządzać tu port: składy, spichlerze na zboże, magazyny soli i śledzi, drewniane pomosty. Tu też statki pozbywały się balastu. Zabudowa szybko wyszła poza pierwszą kępę i ciągnęła się wzdłuż drogi do Dąbia; nazwę Łasztowni przeniesiono na cały ten obszar. Mieszkali tu tragarze, szkutnicy i rybacy, a w 1308 roku zbudowano dla nich kościół św. Gertrudy.
Przy samym brzegu, tuż obok Mostu Długiego, stał wielki portowy żuraw – budynek z mechanizmem obrotowym, który poruszał wysuniętą belką, na której zwisała lina do podnoszenia towarów. Pewna wzmianka o nim pochodzi z 1570 roku, ale opłaty za korzystanie z żurawia pojawiają się w źródłach już w XV wieku.
W miejscu żurawia stoi dziś gmach dawnego Urzędu Celnego z lat 1904–1907, a dawny kościół św. Gertrudy, jako kościół Świętej Trójcy, wciąż wyznacza oś ulicy Energetyków. Spacer warto zacząć na Moście Długim i przejść wzdłuż nabrzeża – to najstarsza część szczecińskiego portu.
Port, który oddano Polsce dopiero w 1947 roku
Wolny port w Szczecinie na pocztówce z 1909 roku – czterdzieści lat później trzeba go było odbudowywać niemal od zera.Fot. autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Kiedy w 1945 roku skończyła się wojna, szczeciński port właściwie nie istniał. Bombardowania, wysadzenia przeprowadzone przez wycofujących się Niemców i dywersje już po zajęciu miasta sprawiły, że powojenna inwentaryzacja oceniła zniszczenia na około 80 procent. Zniszczone były wszystkie 152 dźwigi, akweny blokowały wraki, a tor wodny zamulił się, bo nikt go nie pogłębiał.
Mimo że Szczecin znalazł się w granicach Polski, centralną częścią portu zarządzały wojsko radzieckie i radziecka komendantura. Przekazywanie zaczęło się w marcu 1946 roku – i to od najmniej atrakcyjnej części. Polacy dostali najpierw Rejon Portowy Dolnej Odry: zniszczone nabrzeża płytkich basenów, należące przed wojną do różnych fabryk, z nich zaś zrobiono przystanie o krótkich nazwach Oko, Mak, Huk, Snop, Ucho, Kra i Fant. 4 kwietnia 1946 roku przypłynął pierwszy statek z repatriantami; do końca roku przez port wróciło do Polski blisko 50 tysięcy osób, a ponad 43 tysiące Niemców wyjechało.
Cały port polskie władze przejęły we wrześniu 1947 roku – w źródłach pojawia się data 17 albo 19 września. Wtedy dopiero mogła ruszyć prawdziwa odbudowa, prowadzona w ramach planu trzyletniego. Jej efekt widać w liczbach: w 1946 roku port był w stanie przeładować 98 tysięcy ton rocznie, a w 1959 roku – 5,9 miliona ton.
Dzisiejsza Łasztownia, z bulwarami, Morskim Centrum Nauki i żaglowcami cumującymi w czasie wielkich zlotów, zupełnie nie przypomina tamtego rumowiska. Z nabrzeża przy Moście Długim widać za to dalsze baseny i dźwigi czynnego portu – tego samego, który w 1947 roku zaczynano odbudowywać od usuwania wraków.
Dźwigozaury – żurawie, które dostały drugie życie
Dźwigozaury na Łasztowni – za nimi Wały Chrobrego i prom w porcie.Fot. Photographs by Radosław Drożdżewski (User:Zwiadowca21), CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Trzy niewielkie żurawie portalowe ustawiono na Łasztowni w latach 30. XX wieku. Wyprodukowało je najpewniej przedsiębiorstwo Krupp. Pracowały przy drobnicy – ładunkach w skrzyniach, workach i belach, które trzeba było podnosić i przenosić pojedynczo – i to aż do pierwszych lat XXI wieku. Wtedy przeładunek przeniósł się w inne miejsca portu, a stare maszyny stały się zbędne.
Nie trafiły na złom – w 2009 roku przeszły na własność Muzeum Narodowego w Szczecinie. Remont przeprowadzono między 2016 a lutym 2017 roku: przywrócono pierwotne kolory – brązowe podstawy, zielone kabiny i żółte wysięgniki – i zamontowano oświetlenie. Na początku włączano je tylko w wybrane dni, od 2018 roku żurawie świecą każdej nocy.
Nazwę wymyślili szczecinianie, łącząc dźwig z dinozaurem – i trudno się dziwić, bo sylwetki z długimi szyjami, stojące nad wodą, rzeczywiście przypominają stado wielkich zwierząt. Żurawie stały się jednym z najczęściej fotografowanych miejsc w mieście i symbolem przemiany Łasztowni z zaplecza portu w miejsce spacerów.
Dźwigozaury stoją przy Morskim Centrum Nauki, przy ulicy Wendy. Najlepiej wyglądają o zmierzchu, kiedy włącza się podświetlenie, a po drugiej stronie Odry zapalają się światła Wałów Chrobrego.
Dziewoklicz, czyli Dziewicza Góra w wersji zdrobniałej
Dziewoklicz o zmierzchu – kładka nad wodą w miejscu, gdzie od 1933 roku działa kąpielisko.Fot. StasiÓ Stachów, CC BY 3.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Polską nazwę Dziewoklicz utworzono w 1945 roku, gdy urzędnicy nadawali polskie nazwy setkom miejsc w Szczecinie. To zdrobniała kalka niemieckiego Jungfernberg, czyli Dziewiczej Góry. Skąd wzięła się nazwa niemiecka, źródła nie wyjaśniają – wiadomo tylko, że Polacy, zamiast wymyślać coś nowego, przetłumaczyli ją po swojemu.
Historia tego miejsca zaczyna się od nieudanego interesu. W 1825 roku założono tu osadę, którą rada miejska wydzierżawiła kupcowi o nazwisku Hirsch. Próbował uruchomić niewielką fabrykę potasu, ale zabrakło surowca i przedsięwzięcie upadło. W 1864 roku stały tu dwa domy, w których mieszkało 20 osób pracujących w pobliskim lesie.
Zmianę przyniosła kolej. W 1923 roku poprowadzono przez Dziewoklicz nasyp z torami do Zdrojów, a latem 1933 roku otwarto kąpielisko z 300-metrową plażą na czterech hektarach. Trzy lata później powstał przystanek kolejowy. Do 1939 roku teren należał do powiatu Randow, po wojnie przez kilka lat do powiatu gryfińskiego, a do Szczecina wrócił w 1948 roku. W latach 60. przy ujściu Kanału Leśnego urządzono duże kąpielisko miejskie.
Z fabryki Hirscha zostały tylko niewielkie szczątki i kanał przeładunkowy, z którego korzystają kajakarze. Dziewoklicz leży na południe od ulicy Krygiera i mostu Pomorzan – w upalne dni to jedno z ulubionych miejsc wypoczynku szczecinian.
Ostrów Grabowski – wyspa, na którą chodziło się po lodzie
Ostrów Grabowski z lotu ptaka – dziś pola refulacyjne, oczyszczalnia i spalarnia, kiedyś domy kilkunastu rodzin.Fot. Kapitel, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Ostrów Grabowski, przed wojną Grabower Werder, to dawna wyspa rzeczna na północy Międzyodrza. Ze wszystkich stron otaczają ją kanały wykopane w XX wieku i rzeka Duńczyca. Przed 1945 rokiem działało tu kąpielisko Waldowshof i przystań klubu pływackiego. Po wojnie przez pewien czas nazywano ją Wyspą Zieloną; obecną nazwę wprowadzono urzędowo w 1949 roku.
W kilkanaście lat po wojnie osiedliło się na wyspie kilkanaście rodzin, w większości pochodzących z Kresów. Mężczyźni pracowali w porcie i stoczniach, ale rodziny utrzymywały się także z uprawy ziemi i połowu ryb. Dopóki nie usypano grobli łączącej wyspę z Łasztownią, na ląd dostawano się tylko łodzią – a zimą, gdy kanały zamarzały, pieszo po lodzie.
W latach 70. dyrekcja portu postanowiła przeznaczyć wyspę pod bazę kontenerową. Mieszkańcom dano mieszkania w blokach z wielkiej płyty i większość się wyprowadziła. Sama baza nigdy tu nie powstała, jeśli nie liczyć Nabrzeża Fińskiego. W 1998 roku na wyspie mieszkały już tylko dwie kobiety.
Dziś na Ostrowie działają oczyszczalnia ścieków i spalarnia odpadów, są pola refulacyjne i ogrody działkowe, a w 2020 roku ścięto północny cypel wyspy, by poszerzyć obrotnicę dla statków. Wyspę najlepiej widać z wody, na przykład z pokładu statku wycieczkowego płynącego w stronę Polic.
Blaszany tunel, który chronił składy przed iskrami
Kępa Parnicka z drona – wzdłuż tego nasypu w latach 1868–1924 pociągi jechały przez blaszany tunel.Fot. Kapitel, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Kępa Parnicka, po niemiecku Silberwiese, czyli Srebrna Łąka, zawdzięcza nazwę hucie srebra, która kiedyś tu działała. Od 1243 roku wyspa należała do miasta i służyła jako pastwisko oraz miejsce pozyskiwania drewna; w XVII wieku Szwedzi otoczyli ją umocnieniami, a w XVIII wieku zaczęto osuszać teren i budować magazyny.
W 1841 roku wyspę kupiło towarzystwo budowy kolei, a w 1846 roku przez jej północną część przeprowadzono nasyp kolejowy do portu. Pociągi ciągnęły parowozy, z których kominów sypały się iskry – a tuż przy torach stały składy pełne towarów. Rozwiązanie było proste i zaskakujące: w 1868 roku nad torami zbudowano blaszany tunel, który zatrzymywał iskry, zanim doleciały do magazynów. Przetrwał 56 lat i rozebrano go dopiero w 1924 roku.
Wyspę połączono z miastem mostami – Zielonym z 1850 roku i Dworcowym z 1854 roku. W 1944 roku nalot zniszczył większość zabudowy, a po wojnie nie odbudowano wysadzonego Mostu Dworcowego; zostały po nim tylko wieżyczki przyczółków. Mieszkania zastąpiły składy, bazy transportowe i magazyny.
Po tunelu nie ma śladu, ale nasyp wciąż jest na swoim miejscu, a w lipcu 2024 roku przy Moście Zielonym otwarto przystanek Szczecin Łasztownia. Wysiadając z pociągu, stoi się dokładnie tam, gdzie kiedyś przejeżdżało się przez blaszaną rurę.
Dawny kościół św. Gertrudy, dziś Świętej Trójcy – parafia portowej osady od 1308 roku.Fot. Adrian Tync, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)