Przejdź do treści
PL

Wybierz język

PLPolskiDEDeutsch
Ceglane budynki papierni w Szczecinie-Skolwinie z wieżą z napisem Skolwin, przed nimi tory kolejowe
Fot. Kapitel, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)

Skolwin – ciekawostki i historie

Skolwin, najdalej na północ wysunięte osiedle Szczecina, w ciągu niespełna dwudziestu lat nosił co najmniej cztery nazwy. Był niemieckim Scholwinem, potem Odermünde, przez kilka powojennych miesięcy polskim Żółwinem albo Ujściem Odrzańskim, aż wreszcie urzędowo został Skolwinem. W tych zmianach odbija się cała historia XX wieku nad dolną Odrą: wielki przemysł, wojna, sowiecka enklawa i powojenne zasiedlanie.

Poniżej opowiadamy o tych nazwach, o generale, który po wojnie został tu rolnikiem i nieformalnym sołtysem, i o tym, skąd wiadomo tak wiele o przeszłości tej niewielkiej, nadrzecznej miejscowości. Przy każdej historii podpowiadamy, co warto zobaczyć na miejscu. Na koniec dokładamy jeszcze jedną opowieść – o papierni, która przez ponad sto lat dawała pracę mieszkańcom, w 2007 roku zamilkła, a po kilku latach znów zaczęła produkować papier. Bez niej trudno zrozumieć, dlaczego dawna wieś rolnicza wygląda dziś jak małe miasteczko fabryczne nad rzeką.

Skolwin – historie

Żółwino, Ujście Odrzańskie, Skolwin – pierwsze polskie miesiące

Ceglany kościół Chrystusa Króla z wieżą, której górna część jest drewniana, przy ulicy Inwalidzkiej w Szczecinie-Skolwinie
Kościół przy ulicy Inwalidzkiej – świadek wszystkich zmian nazwy wsi.Fot. Kapitel, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)

Wiosną 1945 roku wieś nad Odrą była właściwie bezimienna. Niemieckie tablice z nazwą Odermünde nikomu już nie służyły, a urzędowej polskiej nazwy jeszcze nie było. Pierwsi polscy mieszkańcy i urzędnicy radzili sobie po swojemu: używano tymczasowej nazwy Żółwino – brzmieniowo przypominającej dawne Scholwin – albo dosłownego tłumaczenia nazwy niemieckiej, czyli Ujście Odrzańskie.

Sytuację komplikowało to, że Skolwin przez pierwszy rok po wojnie w ogóle nie podlegał polskiej administracji. Znalazł się w tak zwanej Enklawie Polickiej – obszarze zarządzanym przez Armię Czerwoną, który formalnie istniał od października 1945 do września 1946 roku. Sowieci chcieli zabezpieczyć i wywieźć do ZSRR wszystko, co zostało z wielkiej fabryki benzyny syntetycznej w Policach; pracowały przy tym tysiące niemieckich jeńców i robotników. Polscy osadnicy mogli się tu formalnie osiedlać dopiero po likwidacji enklawy. Południowa część enklawy, sięgająca po Stołczyn, została zlikwidowana w lipcu 1946 roku i wtedy Skolwin wrócił w granice administracyjne Szczecina.

Nazwę Skolwin wprowadziło rozporządzenie ministrów administracji publicznej i Ziem Odzyskanych z 12 listopada 1946 roku. Nowa nazwa nawiązywała brzmieniem do dawnego Scholwin, a nie do niemieckiej nazwy z 1929 roku. Najstarszą pamiątką tamtych czasów jest wiejski kościół przy ulicy Inwalidzkiej, który przetrwał wojnę i w sierpniu 1946 roku został poświęcony jako katolicki.

Generał, który został sołtysem

Czarno-biały portret generała Mieczysława Boruty-Spiechowicza z profilu, w mundurze
Generał Mieczysław Boruta-Spiechowicz jako dowódca 5 Wileńskiej Dywizji Piechoty.Fot. Unknown photographer, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)

Mieczysław Boruta-Spiechowicz miał za sobą życiorys, którym można by obdzielić kilka osób. Legionista, obrońca Lwowa w 1918 roku, w wojnie obronnej 1939 roku dowódca Grupy Operacyjnej Bielsko, potem więzień NKWD na Łubiance, dowódca dywizji w Armii Andersa, wreszcie dowódca I Korpusu Pancerno-Motorowego w Szkocji. W grudniu 1945 roku wrócił do Polski i został przyjęty do ludowego Wojska Polskiego, ale po konflikcie z generałem Karolem Świerczewskim już w lipcu 1946 roku, na własną prośbę, przeszedł do rezerwy.

Zamiast kariery w Warszawie wybrał gospodarstwo rolne na skraju Szczecina. Od 1946 do 1964 roku mieszkał w Skolwinie i uprawiał ziemię, a przez pewien czas pełnił też funkcję sołtysa. Przedwojenny generał, kawaler Virtuti Militari, prowadzący gospodarstwo w powojennej wsi nad Odrą – to obraz, który dobrze oddaje losy wielu oficerów II Rzeczypospolitej, dla których w nowej Polsce nie było miejsca w wojsku.

W Szczecinie działał też społecznie: od 1958 roku w Związku Inwalidów Wojennych, krótko jako radny wojewódzki. Mandat złożył na znak protestu przeciw oczernianiu przedwojennego korpusu oficerskiego w lokalnej prasie. W 1964 roku przeniósł się do Zakopanego, gdzie w latach 70. związał się z opozycją demokratyczną: podpisał protest przeciw zmianom w konstytucji PRL i był jednym z założycieli Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Zmarł w 1985 roku.

Od 17 września 2005 roku przy kościele przy ulicy Inwalidzkiej stoi poświęcony mu głaz. Na tablicy zapisano, że generał mieszkał w Skolwinie w latach 1946–1964, oraz łacińską sentencję Homo non sibi natus sed patriae – człowiek rodzi się nie dla siebie, lecz dla ojczyzny.

Odermünde, czyli wieś przy ujściu Odry

Do 1929 roku wieś nazywała się Scholwin. Ta nazwa, podobnie jak wiele innych na Pomorzu, miała słowiańskie korzenie, choć brzmiała już po niemiecku. W 1929 roku zastąpiono ją nazwą Odermünde, czyli Ujście Odry. Dostępne nam źródła nie wyjaśniają powodów tej decyzji; warto jednak pamiętać, że na Pomorzu masowe zmiany słowiańsko brzmiących nazw przeprowadzono dopiero w latach 30., więc Skolwin był pod tym względem wcześniejszym przypadkiem.

Nowa nazwa dobrze oddawała położenie. Wieś leży tam, gdzie Odra Zachodnia rozlewa się w labirynt kanałów, wysp i łąk, a kilka kilometrów dalej rzeka uchodzi do Zalewu Szczecińskiego. Właśnie bliskość szerokiej, żeglownej wody zdecydowała o przemyśle: na początku XX wieku koncern Feldmühle zbudował tu wielkie zakłady celulozowo-papiernicze, które produkowały papier i celulozę od 1911 roku. Dla robotników w latach 20. wzniesiono dwie kolonie domów, a dawna wieś rolnicza zamieniła się w osiedle fabryczne.

Odermünde przetrwało tylko szesnaście lat. W 1939 roku wieś włączono do Wielkiego Szczecina, w czasie wojny na jej polach stała stacja radarowa obrony przeciwlotniczej chroniącej fabrykę benzyny w Policach, a po 1945 roku Rosjanie wywieźli maszyny papierni. Zakład odbudowano w latach 50. i przez cały PRL był jednym z największych producentów papieru w Polsce. Ceglane hale z wieżą z napisem Skolwin wciąż dominują nad osiedlem – najlepiej widać je z ulicy Stołczyńskiej i z peronu dawnej stacji kolejowej.

Książka o jednym osiedlu

Wnętrze kościoła w Szczecinie-Skolwinie: drewniany strop, ceglane ściany, ołtarz z obrazem i rzędy ławek
Wnętrze kościoła Chrystusa Króla – jednego z najstarszych śladów historii Skolwina.Fot. Kapitel, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)

W 2005 roku Skolwin doczekał się własnej monografii. Napisali ją historycy Radosław Gaziński i Piotr Fiuk, a ukazała się w serii Czas, przestrzeń, tożsamość, poświęconej historii szczecińskich osiedli. To rzadkie wyróżnienie dla miejsca liczącego niespełna trzy tysiące mieszkańców – i dowód, że historia Skolwina jest bogatsza, niż sugeruje jego rozmiar.

Materiału do takiej książki nie brakuje. Kościół w Skolwinie pojawia się w dokumentach już w 1286 roku, gdy biskup kamieński powierzył opiekę nad nim proboszczowi szczecińskiego kościoła Mariackiego; w 1484 roku wieś razem ze świątynią przeszła na jego własność. W pobliżu leżał wzmiankowany w XIV wieku Babin z dworem. Po zniszczeniach wojny trzydziestoletniej kościół odbudowano w 1689 roku, a z lat 90. XVII wieku pochodzą barokowe elementy wnętrza. Potem przyszły papiernia, kolonie robotnicze, wojna, enklawa i powojenne zasiedlanie.

Monografie osiedli powstają zwykle na podstawie archiwów, dawnych map, ksiąg parafialnych i wspomnień mieszkańców, a w przypadku Skolwina szczególnie ważna jest pamięć o papierni, w której do 2007 roku pracowała znaczna część mieszkańców. Kto chce poczuć tę historię na własnej skórze, powinien zajrzeć do kościoła przy ulicy Inwalidzkiej, przejść się wśród domów kolonii robotniczych i na koniec wejść na wzgórza przy ulicach Plażowej i Karpackiej, skąd widać rozlewiska Odry.

Papiernia, która zamilkła i ruszyła znowu

Przez ponad sto lat rytm życia w Skolwinie wyznaczała papiernia. W latach 80. pracowało w niej pięć maszyn papierniczych, które produkowały papier gazetowy, śniadaniowy, toaletowy i tekturę, a także wytłoczki, czyli kartonowe opakowania na jajka. Wielu mieszkańców osiedla przepracowało tu całe życie, a z zakładem związany był nawet klub piłkarski Świt Skolwin, założony w 1952 roku jako drużyna papierni.

W 2005 roku zakład kupił duński inwestor, który potrzebował papieru książkowego dla własnych drukarni i nie chciał sprowadzać go z Finlandii. Zmodernizował tylko jedną maszynę, oznaczoną jako MP 1; produkowała ona około 180 ton papieru na dobę. Reszta infrastruktury okazała się jednak zbyt stara i zbyt kosztowna w utrzymaniu: kotłownia opalana węglem, zbyt duża jak na jedną maszynę, nie zapewniała stabilnych dostaw pary potrzebnej do suszenia papieru, a urządzenia do produkcji ścieru drzewnego zużywały ogromne ilości prądu. Zimą 2005 roku, w czasie mrozów, kotłownia uległa awarii.

W grudniu 2007 roku papiernię zlikwidowano. Dla Skolwina był to wstrząs, bo do końca tamtego roku zakład zatrudniał znaczną część mieszkańców. Hale nie zostały jednak zburzone. W 2015 roku produkcję papieru w części obiektów uruchomiła nowa spółka, a ceglane budynki z charakterystyczną wieżą wciąż wyznaczają sylwetkę osiedla, widoczną zarówno z ulicy Stołczyńskiej, jak i z wody.

Głaz z czarną tablicą upamiętniającą generała Mieczysława Borutę-Spiechowicza przy kościele w Szczecinie-Skolwinie
Głaz generała przy ulicy Inwalidzkiej, odsłonięty w 2005 roku.Fot. Kapitel, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Widok z drona na przystań jachtową nad Kanałem Skolwińskim i wyspy na Odrze, Szczecin-Skolwin
Przystań nad Kanałem Skolwińskim i Ostrów Żurawi – wodne oblicze osiedla.Fot. Krzysztof Ziarnek, Kenraiz, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Panorama z lotu ptaka na zabudowania papierni w Skolwinie i rozlewiska Odry, Szczecin
Skolwin z góry: papiernia, tory i rozlewiska Odry aż po horyzont.Fot. Kapitel, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Tory i wiadukt przy nieczynnej stacji kolejowej Szczecin Skolwin, w tle budynki papierni
Stacja Szczecin Skolwin czeka na powrót pociągów pasażerskich.Fot. DPorowski, Aecjusz, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Ulica Inwalidzka w Szczecinie-Skolwinie z domami i widokiem na Odrę w oddali
Ulica Inwalidzka – dawne centrum wsi, ze wzgórza widać rozlewiska Odry.Fot. Kapitel, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)

← Osiedle Skolwin: opis, przychodnie i apteki

Więcej ciekawostek o Szczecinie

Opracowanie własne serwisu na podstawie publikacji o historii Szczecina. Zdjęcia: Wikimedia Commons (autor i licencja przy zdjęciu).