Śródmieście-Północ to część miasta, w której Szczecin pokazuje swoją odświętną twarz: monumentalny gmach urzędu, szeroki zieleniec obsadzony platanami, wille fabrykantów przy alei Wojska Polskiego. Większość tej zabudowy powstała między końcem XIX wieku a latami 20. XX wieku, na gruntach należących wcześniej do zamożnych rodzin przemysłowców.
W tej okolicy historia lubi zmieniać szyldy. Budynek dostał przydomek od koloru tynku, plac co kilkanaście lat dostawał nowego patrona, a willa fabrykanta przez pół wieku służyła dzieciom i młodzieży. Oto pięć opowieści, które pomogą spojrzeć na znane miejsca z innej strony.
Śródmieście-Północ – historie
Szpinakowy Pałac, który odzyskał kolor
Gmach, w którym dziś mieści się Urząd Miasta, nie był projektowany dla władz miejskich. Postawiono go dla administracji całej Prowincji Pomorskiej. Decyzję o budowie sejm prowincji podjął w marcu 1921 roku, ziemię odkupiono od radcy handlowego Martina Quistorpa, a projekt przygotował inżynier Georg Steinmetz. Budowa ruszyła 5 czerwca 1924 roku i trwała do 1927 roku. Gmach zaplanowano jako centrum większego założenia: od południa miał łączyć się z miastem, od północy otwierać na park.
Całą elewację pokryto zielonym tynkiem. Szczecinianie szybko nazwali budynek Szpinakowym Pałacem albo Szpinakowym Domem. Po wojnie nikt fasady nie odnawiał i kolor powoli wyblakł do szarozielonego. W grudniu 1970 roku, w czasie protestów robotniczych, tłum próbował podpalić siedzibę Miejskiej Rady Narodowej – wybito okna, spłonęły pomieszczenia środkowego skrzydła. Ślady dymu nad oknami długo było widać, dopóki nie zakryto ich szarym tynkiem.
Intensywna zieleń wróciła dopiero podczas remontu elewacji w latach 2012–2017 i razem z nią wróciła stara, żartobliwa nazwa. Odrestaurowano wtedy kartusz z herbem dawnej Prowincji Pomorskiej z gryfem i postaciami tarczowników. Nad przejazdami bramnymi warto wypatrzyć cztery płaskorzeźbione herby: Szczecina, Koszalina, Greifswaldu i Stralsundu, czyli najważniejszych miast prowincji. Wnętrza zachowały się prawie bez zmian – w środkowej części drugiego piętra wciąż działa biblioteka, umieszczona tam już w latach 20.
Gmach ma też swoją muzyczną historię. W lewym skrzydle, nazywanym skrzydłem wielkich sal, urządzono najważniejsze sale posiedzeń. Najładniejszą z nich, wyłożoną boazerią z drzewa orzechowego, przez dziesięciolecia zajmowała Filharmonia Szczecińska – koncerty odbywały się tu aż do 2014 roku, gdy orkiestra przeniosła się do nowego, nagradzanego budynku przy ulicy Małopolskiej. Na ścianach urzędu wiszą tablice upamiętniające m.in. Piotra Zarembę, pierwszego polskiego prezydenta miasta, i dyrygenta Waleriana Pawłowskiego, który popularyzował muzykę klasyczną w powojennym Szczecinie. Losy budynku dobrze oddaje lista jego gospodarzy: władze prowincji, w latach 1933–1945 nazistowska NSDAP, po wojnie Zarząd Miejski i Miejska Rada Narodowa, a od 1990 roku samorządowy Urząd Miasta.
213 platanów na łąkach Quistorpów
Aleja platanów – pomnik przyrody i największe skupisko tych drzew w PolsceFot. Kapitel, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Jasne Błonia powstały w latach 1925–1927, równolegle z gmachem urzędu, na gruntach należących do rodziny Quistorpów – przemysłowców, którzy zostawili w tej części Szczecina wiele śladów. Plac nazwano Quistorp-Aue, czyli Łąką Quistorpów. Projekt był prosty i elegancki: pośrodku rozległy trawnik z kwiatowymi kompozycjami, po bokach aleje obsadzone rzędami platanów klonolistnych.
Te drzewa są dziś największą atrakcją miejsca. Rośnie ich tu 213, co czyni Jasne Błonia największym skupiskiem platanów w Polsce. Platany łatwo rozpoznać po korze, która łuszczy się płatami i odsłania jasne, kremowe i zielonkawe plamy – drzewo wygląda, jakby było pomalowane w kamuflaż. Aleja platanów jest pomnikiem przyrody.
Kompozycja placu ma swoją oś: od urzędu na południowym wschodzie aleja prowadzi na północny zachód, do Parku Kasprowicza, przed wojną nazywanego Quistorp Park, i dalej aż do Lasu Arkońskiego. Na przedłużeniu tej osi w 1979 roku stanął Pomnik Czynu Polaków z trzema orłami, symbolizującymi trzy pokolenia Polaków odbudowujących Szczecin.
Najładniej jest tu wiosną, kiedy na trawnikach kwitną krokusy, a platany dopiero wypuszczają liście, i jesienią, gdy ich wielkie, klonopodobne liście zaściełają aleje. Latem korony tworzą nad alejkami gęsty, zielony dach.
Plac, który zmieniał patronów jak płaszcze
Plac Szarych Szeregów – dawny Arndtplatz, plac Rokossowskiego i plac LeninaFot. Kapitel, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Plac Szarych Szeregów zaprojektowano w 1879 roku jako jeden z gwiaździstych placów nowego śródmieścia. Ma formę ronda, z którego rozchodzą się aleja Piastów, aleja Wojska Polskiego, ulice Piłsudskiego, Wielkopolska i 5 Lipca. Pierwszym patronem był Ernst Moritz Arndt, niemiecki pisarz i poseł do parlamentu frankfurckiego z 1848 roku – stąd Arndtplatz.
Po 1945 roku plac stał się kroniką politycznych nastrojów. Najpierw, w latach 1945–1950, nazywał się placem Sprzymierzonych. W 1950 roku otrzymał imię marszałka Konstantego Rokossowskiego, od 1949 roku ministra obrony narodowej PRL. Po odwilży 1956 roku, gdy Rokossowski wyjechał do ZSRR, patrona zmieniono na Włodzimierza Lenina. Lenin przetrwał do 1991 roku, kiedy wrócono do placu Sprzymierzonych. Obecną nazwę, upamiętniającą harcerzy z konspiracyjnych Szarych Szeregów, plac nosi od 2009 roku. W ciągu 130 lat miał więc sześć nazw.
Sam plac zmienił się znacznie mniej niż jego tablice. Przedwojenna zabudowa przetrwała niemal w całości: na kilku narożnikach stoją eklektyczne kamienice z końca XIX wieku, na pozostałych – wille z początku XX wieku. Jedyny zburzony dom, na rogu alei Wojska Polskiego i alei Piastów, zastąpiono na początku XXI wieku nowym budynkiem. Na centralnej wysepce w 2000 roku stanął pomnik Józefa Piłsudskiego, a wokół niego tramwaje skręcają na trójkącie torowym. Historia placu dobrze pokazuje, jak w Szczecinie nazwy ulic i placów odzwierciedlały zmiany władzy: każda epoka, niemiecka, stalinowska, gomułkowska i wreszcie demokratyczna, chciała zostawić tu swój ślad.
Msza dla rodzin na Jasnych Błoniach
Pomnik papieża stanął w 1995 roku, gdy plac otrzymał jego imięFot. Tezlubiezabytki, CC BY-SA 3.0 pl, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Jasne Błonia od początku były miejscem wielkich zgromadzeń. W 1946 roku odbywały się tu masowe uroczystości pod hasłem Trzymamy straż nad Odrą, a w 1959 roku mieszkańcy spotkali się tu z Nikitą Chruszczowem. Największy tłum w historii placu przyszedł jednak 11 czerwca 1987 roku, podczas trzeciej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski.
Papież odprawił tu mszę dla rodzin, w której uczestniczyły setki tysięcy ludzi. Ołtarz polowy zbudowano tuż obok Pomnika Czynu Polaków. W homilii mówił o prawach rodziny: o godziwym wynagrodzeniu za pracę i o dachu nad głową, czyli mieszkaniu – w czasach kryzysu i wieloletnich kolejek po mieszkania te słowa trafiały w sedno. Podczas mszy koronował figurę Matki Bożej Fatimskiej i poświęcił kamień węgielny pod seminarium duchowne diecezji szczecińsko-kamieńskiej. Tego samego dnia spotkał się też w katedrze z duchowieństwem.
Pamiątką tego dnia jest nazwa placu: w 1995 roku Jasne Błonia otrzymały imię Jana Pawła II i postawiono tu pomnik papieża. Ze względów kompozycyjnych nie stanął on w miejscu dawnego ołtarza, lecz po przeciwnej stronie placu, bliżej urzędu. Spacerując od pomnika w stronę trzech orłów, przechodzi się więc przez całą przestrzeń, którą w 1987 roku wypełnili wierni.
Willa fabrykanta, w której dorastały pokolenia
Willa Lentza – przez blisko 60 lat siedziba Pałacu MłodzieżyFot. Kapitel, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Willa przy alei Wojska Polskiego 84 powstała w latach 1888–1889 dla Augusta Lentza, dyrektora szczecińskiej fabryki wyrobów szamotowych, czyli ogniotrwałej ceramiki. Zaprojektował ją Max Drechsler w eklektycznym stylu nawiązującym do francuskiego Drugiego Cesarstwa. Dół elewacji obłożono śląskim piaskowcem, górę czerwoną cegłą klinkierową, a balkon wsparto na kolumnach ze szwedzkiego granitu. W środku urządzono dwukondygnacyjny hol z marmoryzacjami, jadalnię z rzeźbionymi boazeriami i pokój w stylu mauretańskim.
Po śmierci Lentza willa przeszła na jego córkę, potem na kolejnego właściciela, a w latach 30. kupiło ją miasto. Korzystały z niej NSDAP i wojsko, po wojnie przez dwa lata wojska radzieckie, a w latach 1947–1949 kościelna administracja apostolska z Gorzowa Wielkopolskiego.
W 1950 roku willę przejął Pałac Młodzieży i gospodarował w niej do 2008 roku – niemal sześćdziesiąt lat. W tym czasie z dawnych pokoi państwa Lentzów i salonu na parterze zrobiono salę teatralną. Przez willę przewinęły się pokolenia szczecińskich dzieci i nastolatków, przychodzących tu na zajęcia pozaszkolne. Po wyprowadzce Pałacu Młodzieży budynek przez pewien czas zajmowało biuro kandydatury Szczecin 2016, a potem długo stał pusty.
W latach 2018–2019 willę i ogród gruntownie wyremontowano kosztem ponad 20 milionów złotych. Od 2021 roku działa tu miejska instytucja kultury Willa Lentza, organizująca wystawy, koncerty i spotkania, a ogród jest otwarty dla spacerowiczów.
Herb dawnej Prowincji Pomorskiej na gmachu urzędu, odnowiony podczas remontuFot. Kapitel, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)