Warszewo leży wysoko – około 110 metrów nad poziomem morza, o 85 metrów wyżej niż śródmieście – i ma kilka rzeczy, których nie ma żadne inne szczecińskie osiedle: betonowego słonia z błędną datą na cokole, imiennika w nazwie stolicy i maszt, z którego przez dwie dekady nadawano radio słyszalne nocą w całej Europie.
Poniżej rozwijamy pięć krótkich ciekawostek ze strony osiedla. Tam, gdzie popularne wersje różnią się od tego, co mówią źródła – jak w przypadku mocy nadajnika – piszemy o tym wprost.
Warszewo – historie
Słoń z Bauhausu, z którego trąby tryskała woda
Na zieleńcu przy skrzyżowaniu Poznańskiej i Szczecińskiej stoi niewielki betonowy słoń z trąbą uniesioną nad głową. Wyrzeźbił go w 1934 roku Kurt Schwerdtfeger jako główny element małej fontanny: słoń stał pośrodku basenu, a woda tryskała z jego trąby. Dla mieszkańców stał się z czasem nieoficjalnym symbolem Warszewa.
Autor nie był przypadkowym rzemieślnikiem. Schwerdtfeger studiował w latach 1920–1924 w Bauhausie w Weimarze, gdzie razem z Ludwigiem Hirschfeldem-Mackiem stworzył „Reflektorische Farbenlichtspiele” – pokazy kolorowego światła uważane dziś za jedno z dzieł awangardy filmowej lat 20. W 1925 roku przyjechał do Szczecina i prowadził klasę rzeźby w miejskiej szkole rzemiosł artystycznych przy dzisiejszym placu Kilińskiego. Jednym z jego uczniów był Bernhard Heiliger – autor „Wielkiego łuku”, który dziś stoi przed Ratuszem Staromiejskim.
W 1937 roku naziści zwolnili Schwerdtfegera ze szkoły, a jego prace zarekwirowano z muzeów w ramach akcji przeciw „sztuce zdegenerowanej”. Po wojnie uczył w Alfeld w Dolnej Saksonii. W Szczecinie, poza słoniem, po jego twórczości pozostał między innymi fontanna z ptakami w Ogrodzie Różanym, dziś w formie rekonstrukcji.
Fontanna działała do lat 60. Później basen zasypano i zamieniono w piaskownicę, a podczas kolejnych remontów rzeźbę przerabiano – trąba, pierwotnie skierowana prosto w górę, została zawinięta do tyłu. W 2004 roku po basenie nie został ślad, zastąpił go trawnik. Słonia odnowiono ponownie w 2016 roku. Pomysł przywrócenia fontanny powracał, ale z niego zrezygnowano, bo woda mogłaby zniszczyć starą betonową rzeźbę.
Rok 1903, który nigdy się nie wydarzył
Kto przyjrzy się cokołowi słonia, zobaczy datę 1903. Rzeźba powstała jednak w 1934 roku – nie ma co do tego wątpliwości ani w niemieckich, ani w polskich opracowaniach. Skąd więc błąd?
W 2004 roku cały skwer przy skrzyżowaniu Poznańskiej i Szczecińskiej przeszedł gruntowną rewitalizację, a rzeźbę poddano dokładnej rekonstrukcji. Podczas prac konserwatorskich odtwarzano także napis na cokole. Według opisu przygotowanego przez miejski serwis turystyczny wykonawcy błędnie odczytali elementy dekoracyjne napisu i zamiast 1934 wykuli 1903.
Błąd jest o tyle zabawny, że rok 1903 nie pasuje do niczego w historii rzeźby ani jej autora: Kurt Schwerdtfeger urodził się w 1897 roku, więc w 1903 roku miał sześć lat. Do Szczecina przyjechał dopiero ponad dwadzieścia lat później. Kto nie zna tej historii, może więc łatwo uznać słonia za starszego o ponad trzydzieści lat.
W dostępnych źródłach nie ma informacji, czy napis został później poprawiony. Najlepiej sprawdzić to samemu: słoń stoi na niewielkim zieleńcu w centrum dawnej wsi, a cokół jest dobrze widoczny z chodnika. To dobra okazja, by przypomnieć sobie, że także konserwacja zabytków ma swoje własne, czasem zaskakujące historie.
Nazwa Warszewo pochodzi od staropolskiego imienia Warsz – zdrobnienia od imion takich jak Warcisław. Tak samo tłumaczy się nazwę Warszawy, która pierwotnie oznaczała osadę należącą do Warsza. Oba miejsca nie mają ze sobą nic wspólnego poza tym, że ich nazwy powstały według tego samego wzoru: od imienia założyciela lub właściciela z przyrostkiem dzierżawczym.
Najstarsze zapisy nazwy pomorskiej wsi to Warsowe z 1261 roku, Warsouu z 1271 roku i Warsow z 1335 roku. 18 kwietnia 1261 roku książę Barnim I za zgodą biskupa kamieńskiego poświęcił tutejszy kościół, a w 1271 roku wieś trafiła do klasztoru cysterek w Szczecinie. Niemiecka nazwa Warsow była po prostu zgermanizowaną formą nazwy słowiańskiej. Po 1945 roku wieś wróciła do brzmienia bliskiego średniowiecznemu.
Warszewo powstało prawdopodobnie w XIII wieku jako owalnica – wieś z placem w kształcie wydłużonego owalu, wokół którego stały zagrody. Ten układ można odczytać do dziś z przebiegu ulic Poznańskiej i Szczecińskiej. Przez stulecia była to typowa wieś rolnicza: w 1862 roku stało tu 59 domów, mieszkało 788 osób, był dom dla ubogich i jednoklasowa szkoła.
Najlepiej zobaczyć ślady dawnej wsi, idąc ulicą Szczecińską obok neogotyckiego kościoła św. Antoniego z 1874 roku. Niedaleko, u zbiegu Duńskiej, Szczecińskiej i Wapiennej, zachowało się lapidarium z nagrobków dawnego cmentarza.
Przed wojną Szczecin miał radiostację w samym centrum, na terenie dawnego cmentarza wojskowego, dziś placu Andersa. Uruchomiona w 1925 roku, nadawała na falach średnich z mocą zaledwie 500 watów, co wystarczało do odbioru na prostych odbiornikach detektorowych w promieniu około 20 kilometrów. W 1945 roku maszt wysadzono w powietrze.
Polskie Radio postawiło nową stację nadawczą na Warszewie, przy ulicy Podbórzańskiej, i uruchomiło ją w 1949 roku. Antenę stanowił odizolowany od ziemi maszt z odciągami o wysokości 113 metrów. Nadajnik zmieniał częstotliwości: w latach 1949–1950 pracował na 1302 kilohercach, potem na 1259, a od 1955 roku na 1304 kilohercach.
Popularna wersja mówi, że nadajnik od początku miał 160 kilowatów. Według dostępnych danych taką moc osiągnął jednak dopiero po wejściu w życie genewskiego planu częstotliwości, w listopadzie 1978 roku, gdy przeszedł na częstotliwość 1260 kiloherców. Wtedy rzeczywiście był słyszalny nocą w całej Europie – fale średnie po zmroku odbijają się od jonosfery i docierają na setki kilometrów.
Nadawanie na falach średnich zakończono 2 stycznia 1998 roku. Maszt przebudowano na potrzeby radia UKF i telewizji, a jego wysokość wzrosła do 114 metrów. Do 2013 roku nadawano z niego także analogową telewizję, a w latach 1994–2005 – lokalne Radio Plama, które miało siedzibę na Warszewie. Czerwono-biały maszt stoi przy Podbórzańskiej do dziś, na skraju lasu.
Wzgórza Warszewskie – nazwa dla całego pasma
Wzgórza Warszewskie – morenowe pasmo, któremu wieś dała imięFot. Endymion2000, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Od niewielkiej wsi wzięła nazwę cała grupa wzgórz morenowych na północnym zachodzie Szczecina. Wzgórza Warszewskie są częścią Wzniesień Szczecińskich, a ich najwyższym punktem jest Wielecka Góra – 131 metrów nad poziomem morza. Leżą częściowo w granicach miasta, w dzielnicach Północ i Zachód, a częściowo w powiecie polickim, gdzie obejmują osiedle Mścięcino w Policach i wsie Siedlice, Przęsocin i Leśno Górne.
Północną i środkową część wzgórz porasta Puszcza Wkrzańska, a południowa, bliższa miasta, jest zabudowana – głównie domami jednorodzinnymi. Wzgórza przecina wiele dolin niewielkich potoków: Osówki, Arkonki, Gręzińca, Grzybnicy, Skolwinki czy Stołczynki. Od strony Odry kończą się stromą krawędzią.
Właśnie ten kontrast z płaską doliną Odry sprawia, że wierzchołki wzgórz są świetnymi punktami widokowymi. Widać z nich Puszczę Bukową, Równinę Goleniowską, jezioro Dąbie i Zalew Szczeciński, a przy dobrej widoczności z niektórych wzgórz na Stołczynie i Skolwinie podobno nawet klify wyspy Wolin. Na samym Warszewie dobre widoki są ze wzgórz przy ulicach Duńskiej i Belgijskiej oraz z Odolan przy Wkrzańskiej.
Warto wybrać się na takie punkty widokowe przy przejrzystej pogodzie, najlepiej jesienią lub wczesną wiosną, gdy drzewa nie zasłaniają panoramy. Z Warszewa widać wtedy całe śródmieście Szczecina z wieżami kościołów i wieżowcami – a stąd łatwo zrozumieć, dlaczego wieś na płaskowzgórzu stała się patronem całego pasma.
Sołtys z obowiązkiem konnej służby, cegielnie i leśna gospoda
Odolany, wtedy Wedelshöhe, w 1928 rokuFot. autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)
Przez stulecia życie Warszewa wyznaczał klasztor cysterek. W 1346 roku zakonnice powierzyły urząd sołtysa Godokinowi Schele, który w zamian dostarczał im zboże i pełnił służbę konną. W 1631 roku do wsi należało 28 pełnych i 20 zredukowanych włók ziemi; uprawiano pszenicę, żyto i jęczmień, później ziemniaki, hodowano bydło i świnie. W 1779 roku było tu 15 gospodarstw pełnorolnych, a w latach 1824–1826 chłopi uwłaszczyli się, płacąc za to 3098 talarów.
W XIX wieku wokół wsi wyrosły mniejsze osady. Na Stokach, po niemiecku Rollberg, uprawiano buraki cukrowe dla cukrowni w Drzetowie, a po odkryciu złóż dobrej gliny działało tam sześć cegielni. Na północy, w Podborzu, stała popularna leśna gospoda Waldschlösschen, cel wycieczek mieszczan.
W okresie międzywojennym na południe od wsi powstała kolonia domków jedno- i dwurodzinnych z ogródkami, nazwana Wedelshöhe – dziś to Odolany. Przed wojną mieszkało tam około 180 osób. W czasie wojny przy dzisiejszej ulicy Kresowej działał obóz pracy dla robotników przymusowych. 15 października 1939 roku Warszewo włączono do Wielkiego Szczecina; wojnę przetrwało bez większych zniszczeń.
Panorama miasta z WarszewaFot. Endymion2000, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)Lapidarium dawnego cmentarza wiejskiegoFot. Kapitel, domena publiczna, Wikimedia Commons (zmniejszone)