Załom-Kasztanowe to najbardziej leśne i chyba najbardziej zapomniane osiedle Szczecina. Wciśnięte między Puszczę Goleniowską a tory do Świnoujścia, ma historię, której nie powstydziłby się powieściowy kryminał: fabryka silników lotniczych ukryta w lesie, amerykańskie bomby, nazwa nadana na kilka miesięcy i powrót do miasta w sylwestra.
Rozwijamy tu pięć krótkich ciekawostek ze strony osiedla. Opieramy się na Wikipedii polskiej i niemieckiej oraz na karcie osiedla w miejskim Studium. Tam, gdzie źródła milczą, zaznaczamy to wyraźnie.
Załom-Kasztanowe – historie
Fabryka w lesie: silniki dla Junkersa
Historia osiedla zaczyna się od fabryki. W 1934 r. przy linii kolejowej, w lesie koło wsi Arnimswalde, szczecińska firma Stoewer zbudowała filię produkującą silniki samochodowe, a obok niej niewielką kolonię mieszkalną dla pracowników. Stoewer był wtedy marką dobrze znaną w całych Niemczech: zaczynał w XIX w. od maszyn do szycia, potem rowerów, a od 1899 r. produkował w Szczecinie samochody, m.in. modele Greif, Sedina i Arkona.
W latach 30. firma przeszła głębokie zmiany. Bracia Stoewer odeszli z kierownictwa, w zarządzie zaczęli dominować działacze NSDAP, a zakłady coraz mocniej pracowały dla wojska. W 1937 r., na polecenie władz, produkcję silników lotniczych wydzielono do osobnej spółki Pommersche Motorenbau GmbH w Arnimswalde. Fabryka w lesie zaczęła wytwarzać silniki do samolotów Junkersa – jednego z najważniejszych producentów samolotów Luftwaffe. Macierzysta fabryka Stoewera przy dzisiejszej al. Wojska Polskiego od 1942 r. produkowała już wyłącznie pojazdy wojskowe, zatrudniając wielu robotników przymusowych i jeńców wojennych. Ile osób pracowało w zakładzie w Arnimswalde i skąd pochodzili, źródła, do których dotarliśmy, nie podają.
Taki zakład był oczywistym celem aliantów. Na początku 1944 r. lotnictwo amerykańskie zbombardowało fabrykę. Zachowało się zdjęcie lotnicze wykonane podczas nalotu przez US Army Air Forces: nad halami ukrytymi w lesie unoszą się kłęby dymu, a wokół widać ciemną plamę puszczy. Kolonia mieszkalna przy fabryce została wtedy zniszczona.
Po wojnie na miejscu zakładu zbudowano fabrykę przewodów elektrycznych – stąd nazwa ul. Kablowej. Teren dawnej fabryki kabli Studium wskazuje dziś jako wymagający oczyszczenia i przekształcenia. Spacerując ul. Kablową i Produkcyjną, warto pamiętać, że pod halami, składami i magazynami kryje się jedna z najbardziej wojennych historii Prawobrzeża.
Wołynin – nazwa na kilka miesięcy
Zanim Załom stał się Załomiem, przeszedł kilka wcieleń. Wieś Arnimswalde założono w 1747 r. na osuszonych bagnach, a jej nazwa pochodzi od nazwiska generała Arnima, urzędnika króla Prus. Była osadą rolniczą, a po zbudowaniu osady rybackiej nad jeziorem Dąbie – rolniczo-rybacką. W 1874 r. mieszkało tu około 500 osób, były folwark, kościół i cmentarz. W latach 30. XX w. folwark należał do Paula Schrödera, a po wojnie w rolniczej części wsi powstało państwowe gospodarstwo rolne, które przetrwało do początku lat 90. Wieś miała więc dwa oblicza na długo przed tym, zanim podzieliła ją granica miasta.
Po 1945 r., zanim ustalono polskie nazwy urzędowe, przez kilka miesięcy nieoficjalnie mówiono na to miejsce Wołynin. Nazwa wyraźnie nawiązuje do Wołynia, ale źródła nie wyjaśniają, kto ją wymyślił i dlaczego. Wiadomo tylko, że w sąsiednim Wielgowie osiedlili się po wojnie przesiedleńcy z okolic Lwowa – czy ma to związek z Wołyninem, nie da się na podstawie dostępnych źródeł rozstrzygnąć.
Urzędową nazwę Załom wprowadzono rozporządzeniem ministrów Administracji Publicznej i Ziem Odzyskanych z 15 marca 1947 r. W użyciu jest też nazwa oboczna Zabierzewo. W latach 1945–1948 istniała gmina Załom w powiecie gryfińskim, ale jej siedzibą nie był sam Załom, lecz pobliskie Wielgowo – kolejny dowód na to, jak płynne były wtedy granice i nazwy.
Wołynin zniknął z map, zanim zdążył się na nich pojawić. Dziś przypominają o nim tylko krótkie wzmianki w opracowaniach – dobry przykład, jak wiele zapomnianych nazw kryje się w historii powojennego Szczecina.
Powrót do miasta w sylwestra 1964 roku
Jesienią 1939 r. Arnimswalde, razem z wieloma podszczecińskimi wsiami, włączono do tzw. Wielkiego Szczecina. Po wojnie granice miasta się skurczyły i Załom znalazł się poza nimi. Należał kolejno do powiatu gryfińskiego (do 1948 r.), nowogardzkiego (do 1954 r.) i goleniowskiego.
Większość dawnych wsi Prawobrzeża wracała do Szczecina wcześniej: Klęskowo, Kijewo i Krzekoszów w 1948 r., Sławociesze i Zdunowo jesienią 1954 r., Wielgowo na początku 1955 r. Załom czekał dłużej. Dopiero 31 grudnia 1964 r. obszar o powierzchni 315,21 ha odłączono od wsi Załom w gromadzie Kliniska Wielkie i przyłączono do miasta. Granicę wytyczono tak, że w Szczecinie znalazły się fabryka i tereny przy niej, a rolnicza część wsi z dawnym folwarkiem, zamienionym w PGR, pozostała w powiecie goleniowskim.
Wkrótce potem na przyłączonych gruntach zaczęło rosnąć Osiedle Kasztanowe – bloki dla pracowników fabryki kabli. To cztero- i pięciokondygnacyjne budynki z szerokimi trawnikami pomiędzy nimi, a ulice osiedla w dużej części nie mają nawet nazw: adres brzmi po prostu Osiedle Kasztanowe z numerem.
Dziwny podział z 1964 r. widać do dziś. Wieś Załom w gminie Goleniów leży tuż obok, a jedynym miejskim sąsiadem osiedla jest Dąbie. Kto przyjedzie pociągiem na stację Szczecin Załom, może w kilka minut przejść z miasta na wieś, nawet nie zauważając granicy.
Jeziorak – klub z osiedlowego boiska
Na Osiedlu Kasztanowym od 1966 r. działa klub piłkarski Jeziorak Szczecin. To niemal dokładnie rówieśnik samego osiedla – bloki dla pracowników fabryki kabli zaczęły tu rosnąć w latach 60. Wikipedia podaje, że klub istnieje od 1966 r. i ma siedzibę na terenie osiedla.
Źródła nie wyjaśniają, skąd wzięła się nazwa Jeziorak. Najbliższym dużym jeziorem jest Dąbie, od którego Załom dzieli około 2 km – ale czy to ono było inspiracją, nie wiadomo. Warto też nie mylić szczecińskiego klubu z bardziej znanym Jeziorakiem Iława, który nosi nazwę jeziora, nad którym leży Iława.
Klub działa w miejscu niewielkim i oddalonym od reszty miasta: według danych miejskich za 2018 r. na osiedlu mieszkało około 2,8 tys. zameldowanych osób, a gospodarstwa domowe liczyły średnio 3,1 osoby – więcej niż w blokowiskach bliżej centrum. Na miejscu są też przedszkola, szkoła podstawowa, kościół i poczta, ale na większe zakupy jeździ się do Dąbia albo do Goleniowa.
To, że osiedlowy klub przetrwał ponad pół wieku, przez zmiany ustroju, upadki zakładów i przemiany całego Prawobrzeża, samo w sobie jest godne uwagi. Boisko warto minąć podczas spaceru po Kasztanowym – za nim zaczynają się już działki i las.
Załom czy Kasztanowe? Spór o nazwę osiedla
Do 2012 r. osiedle administracyjne nazywało się po prostu Załom. Kłopot w tym, że większość mieszkańców nie mieszka w Załomiu, tylko na Osiedlu Kasztanowym – według Wikipedii w 2012 r. było tu zameldowanych 3597 osób, z czego większość właśnie na Kasztanowym. Do tego tuż za granicą miasta leży wieś Załom w gminie Goleniów, więc nazwa łatwo prowadziła do pomyłek.
26 marca 2012 r. Rada Miasta Szczecin uchwałą nr XVII/484/12 zmieniła nazwę osiedla administracyjnego na Załom-Kasztanowe. Samorząd, istniejący od 1990 r., stał się wówczas Radą Osiedla Załom-Kasztanowe. Urzędowe rejestry mają zresztą własne zdanie: w systemie TERYT ta część miasta figuruje jako Osiedle-Załom.
Podwójna nazwa dobrze oddaje charakter osiedla, które składa się z dwóch odrębnych części. Załom to okolice stacji kolejowej i ul. Kablowej, z powojenną szkołą, blokami i enklawą domów jednorodzinnych na miejscu przedwojennej kolonii. Kasztanowe to bloki z lat 60. i późniejszych, zbudowane dla pracowników fabryki.
Obie części łączy las. Ponad 80 procent powierzchni osiedla zajmują lasy, zieleń i działki, a na zachodnim krańcu, przy ul. Leśniczówka Załom, rośnie aleja 26 pomnikowych dębów szypułkowych o wysokości do 26 m. Spacer od stacji do tej alei to najlepszy sposób, by poczuć oba oblicza osiedla. Przy stacji zaczynają się też dwa znakowane szlaki turystyczne: Rekowski, prowadzący do Rekowa, i szlak Anny Jagiellonki, który biegnie aż do Stargardu. Zachodni skraj osiedla leży w obszarze Natura 2000 „Dolina Dolnej Odry”, wyznaczonym przede wszystkim dla ochrony ptaków, a Studium nazywa całe osiedle obszarem regeneracji powietrza dla miasta.
Opracowanie własne serwisu na podstawie publikacji o historii Szczecina. Zdjęcia: Wikimedia Commons (autor i licencja przy zdjęciu).